Dorota.
Mama, żona, pracownik, "pani od HR". Przede wszystkim człowiek.
Chcę być coachem, mentorką, doradczynią, Osobą, która wspiera.
W 1995 roku rozpoczęlam pracę we francuskiej firmie, jako recepcjonistka. Moją jedyną kompetencją była znajomość języka francuskiego. Jako córka nauczycieli patrzyłam na pracę w firmie szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami. Okazało się, że wiem niewiele i moja dotychczasowa wiara w siebie runęła.
To był początek mojej kariery zawodowej.
Po roku znalazłam się w dziale personalnym jako asystentka, potem jako specjalista, którym byłam długo, bardzo długo. Nawet gdy zmieniłam pracodawcę.
Już jako mocno dorosła osoba objęłam stanowisko kierownicze, również w HR. Bo HR stał się moją drugą skórą. A może duszą...
Jednak inny HR: nie ten od cyferek (w których byłam i jestem całkiem dobra), ale ten od ludzi. Od ludzkich możliwości, dylematów, demonów i aniołów.
Pasjonuje mnie jak człowiek się rozwija, jak reaguje na to co go otacza, jak wiele może z tym zrobić. Jeśli jest na tę "robotę" gotowy.
Z tego powodu zainteresowałam się coachingiem i mentoringiem.
Z tego powodu czytasz te słowa na mojej stronie www.